japonia:książki

Zerowa Maria i puste pudełko vol 1-4

Pewnego pięknego wiosennego dnia Otai  (<3) zapytała mnie, czy nie chciałabym może zrecenzować pewnej light novel, na co odpowiedziałam jej, że pewnie, czemu nie. Mam nadzieję, że uważnie przeczytaliście poprzednie zdanie, bo jest to najbardziej porywający opis jakiejkolwiek akcji tyczącej się serii „Zerowa Maria i puste pudełko”. Włączając w to akcję fabularną powieści. Jeśli mi nie wierzycie, to zrozumcie, że w trakcie czytania nie zauważyłam nawet, że przeskoczyłam tom, a naprawdę się do tego przyłożyłam:

IMG_20170709_131638

Niebieski – lol momenty; zielony – momenty, kiedy nie wiem co czytam. Są też czerwone momenty, kiedy autor przyznaje mi w tym rację.

Niech ten fail pozostanie dobrym wstępem do mojej recenzji Spoilery poniżej.

(więcej…)

Reklamy

lektura nocy letniej

Nareszcie nastały wakacje, a wraz z nimi moja skrupulatnie rosnąca kupka książek do czytania w końcu uzyskała cień szansy na to, żeby się zmniejszyć. Hura!Teraz mogę wyciągnąć swoje stare buraczane kości w fotelu i poddać się jednej z moich ulubionych praktyk letnich… i wcale nie chodzi o leżenie plackiem na leżaku. Tutaj istotny jest jeszcze wysiłek wzrokowy w stronę relatywnie sporej ilości tekstu. Zanim jednak udam się na zasłużony wypoczynek postanowiłam przejrzeć swój zbiór pod kątem książek o tematyce azjatyckiej, w celu poleceniu kilku nowych tytułów dla tych z moich słuchaczy, którzy podobnie do mnie lubią wypoczywać z książką/czytnikiem w ręku. (do poprzedniej notki na podobny temat odsyłam tutaj)

czytanie jest zajebiste

Mam nadzieję, że tą generalną sentencją nie wbiję się w jakiś trend typu „Polacy czytają,” „Poczytaj mi mamo,” „Książka miesięcznie,” czy inne tego typu akcje. Thorze – broń, bo wierzę, że moi słuchacze zwyczajnie czytają książki – nie ważne czy pożerają ich dwanaście na tydzień czy na dwa lata, w wersji papierowej czy elektronicznej. Ba, wiem, że czytają, bo w końcu nie raz, nie dwa, zdarzyło mi się ich o to pytać przy okazji, np. Kącika Himono Onna. Moja radość była tym większa, kiedy okazało się, że przez łapki słuchaczy przewija się sporo książek podróżniczych, czyli to co Burakku lubi najbardziej. Postanowiłam więc popełnić tą krótką notkę o trzech moich ulubionych książkach podróżniczych o Japonii, tak na wszelki wypadek, gdybyście w ferworze przedświątecznych zmagań znaleźli chwilę czasu dla siebie.