Siedem

Też nie sądziłam, że wytrzymam tak długo a tu bach.. kolejny czternasty maja i kolejna rocznica na blogu. Z tej okazji zrobiłam eksperyment. Wybrałam siedem randomowych tagów na tumblr i wybrałam z nich po siódmym pytaniu. Feel free do wykorzystania siódemkowego taga na swoim blogu :)

tumblr_mcv92jlgxq1rw93m3o1_500

obowiązkowy rocznicowy Kimura

1. Jaka jest pierwsza rzecz, na jaką zwracasz uwagę u innych osób?

Głos. Nie można być złym i mieć miły głos. Można być geniuszem zła i mieć miły głos, ale kto nie lubi inteligentnych ludzi?

2. Ile miałaś lat, kiedy nauczyłaś się jeździć na rowerze?

Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że mniej niż dziesięć. Pamiętam za to dokładnie, że uczyłam się jeździć na fundamentach garażu, bo  uznałam, że jak się nauczę jeździć tak, żeby nie spaść z betonowej płyty, to na stówę będę umiała jeździć jak trzeba.

Nie muszę dodawać, że nie zdałam karty rowerowej za pierwszym razem?

Na swoją obronę powiem, że dzieciństwo na wsi w górach ma wiele zalet, ale też kilka kamieni.

3. Wolisz psy, czy koty?

Bardzo lubię psy i przepadam za psem moich rodziców, ale jestem zdecydowaną kociarą. Bo jak tu nie uwielbiać takiego małego futerkowego, marudzącego, wiecznie głodnego, cieplutkiego, kłaczącego dookoła kłębka futra, które patrzy na ciebie o tak:

IMG_20170325_130922

obsypać go chrupkami

4. Co pijesz do obiadu?

O mój Thorze, toż to najlepsze pytanie na świecie. *wyjmuje fartuch* Ryby i jasne mięsa: białe wino. Ciemne mięso i potrawy z dużą ilością sosu: czerwone wino. Różowe wino – nie obchodzi mnie co jest na stole, jeśli pojawia się różowe. Piwo  – tak, ale jasne i przed a nie w trakcie. Nic gazowanego. Nigdy woda. Zielona herbata do wszystkiego co azjatyckie, no chyba, że jestem na konwencie i mogę dostać jogurtową sodę. Wtedy jogurtowa soda. Zawsze.

Nie no, nie mogę, mam nawet taką infografikę na komputerze, na wypadek potrzeby ściągi:

wine-food-pairing

5. Jaki jest twój ulubiony deser?

Dobrze trafiłam z tą siódemką na pytania o jedzeniu.

Chyba nie mam ulubionego, ale o pierwsze miejsce mogłyby pobić się tiramisu i brownie. Oba są super proste w przygotowaniu więc ciężko je zepsuć. Na oba znam przepisy na mniej i bardziej standardową wersję. No i  jeszcze nie udało mi się trafić na niedobre tiramisu/brownie w żadnej restauracji. Oczywiście oba najlepsze w wersji domowej.

Miejsce numer dwa zajmuje ciasto dyniowe. Najlepiej na kruchym cieście z nadzieniem z kajmakiem i dynią.

6. Gdyby pozostał ci jeden dzień życia, to co byś zrobiła?

Podejrzewam, że większość dnia spędziłabym na pisaniu maili i wiadomości z podziękowaniami. W sumie nie jest tutaj określone co by się miało stać po tym jednym dniu, więc zakładam, że miałabym możliwość coś po sobie zostawić. A lubię pisać, więc to byłby dobry sposób. W końcu pisanie to taka sztuczka na oszukanie czasu – szczególnie kiedy siedzi się nad pustą kartą. Gdzie uciekły te godziny?

Pozostałą część chyba chciałabym spędzić z rodziną i przyjaciółmi na wielkiej imprezie dla wszystkich. Wiem, że mówi się, że ludzie przychodzą i odchodzą sami, ale uważam, że o tej drugiej części, jeśli da się zadecydować, to trzeba. A ja tu widzę dobrą okazję do dużej imprezy, szampan, fajerwerki, te sprawy. Ten, kto pierwszy zapłacze, pije karniaka.

 

Ah, i musi być brownie. Albo tiramisu.

7. Gdzie przebiega granica między kreatywnością, a szaleństwem?

Jeszcze nie wiem tak dokładnie, ale wydaje mi się, że przez te siedem lat kilka razy byłam blisko. A raz może nawet poza.

 

 

Reklamy

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s