S jak Serialkon 2015

Kiedy w zeszłym roku wybrałam się na Serialkon po raz pierwszy, jako uczestnik, byłam pod ogromnym wrażeniem, jak małych rozmiarów impreza potrafi przyciągnąć całkiem spore grono fanów seriali z całej Polski. Spodziewałam się po tej edycji, że będzie trochę większa i może odrobinę bardziej napakowana atrakcjami, ale to, co otrzymałam wraz z identyfikatorem i programem imprezy, było czymś dużo więcej, niż zwyczajnie ciekawym pomysłem na spędzenie weekendu w Krakowie.

12249725_420702228127816_4728967879305750428_n

Burakku prowadzi panel o silnych bohaterkach w Hannibalu

Uczestniczyłam w pierwszej odsłonie Serialkonu rok temu jako słuchacz. Nie uważam przy tym, że zostałam powalona na kolana, albo, że zupełnie odleciałam biegając od panelu do panelu, bo tak nie było. Cała impreza, chociaż skromna, miała jednak potencjał. Poza tym, przebywanie w gronie podobnie nakręconych na seriale fanów różnych gatunków zawsze pozwala naładować baterie pozytywną energią. Postanowiłam sobie wtedy, że, jeżeli będę miała do tego okazję, chętnie przyczynię się do jego wykorzystania przy najbliższej okazji. Kiedy w tym roku ogłoszono przyjmowanie propozycji prelekcji uznałam, że raz kozie śmierć. I udało się.

Spodziewałam się, że w tym roku do wyboru będzie więcej atrakcji niż w poprzednim, ale nie sądziłam, że program będzie od nich zwyczajnie pękał. Z dumy pękało też moje feministyczne serce, kiedy przechodząc przez kolejne opisy punktów odnajdywałam panele o problemach reprezentacji, o wizerunkach kobiet, czy o tematyce queer. Właściwie, kiedy po zakończeniu pierwszego dnia zapraszałam na swoim FB do uczestnictwa w eventcie również w niedzielę, to z całym przekonaniem namawiałam, że każdy znajdzie tam coś dla siebie… od mody, po Doctora Who, czy nawet polskie seriale. Nawet najmłodsi uczestnicy również mogli znaleźć coś dla siebie, o ile nie byli akurat zajęci podbijaniem swoich mam pluszowymi dalekami* – na nich czekało stanowisko Stabilo i malowanie twarzy. Mam wrażenie, że w zeszłym roku widziałam na Serialkonie tylko odrobinę więcej przebierańców, ale zrzucam to na bark mroźnej listopadowej aury.

Atmosfera imprezy była do pogody wręcz odwrotnie proporcjonalna. Udało mi się udać na kilka prelekcji o różnych porach i muszę przyznać, że na każdej z nich, nie zależnie od dnia, stawiła się całkiem spora grupa uczestników. Również moja prelekcja o silnych kobiecych bohaterkach w Hannibalu przyciągnęła spore zainteresowanie.** Osobiście, najbardziej cieszyło mnie to, że miałam okazję dołożyć swoją cegiełkę do serii atrakcji poświęconych tematyce kobiet na małym ekranie. Nie ukrywam jednak, że przyjemnie było obserwować twarze słuchaczy mojego panelu, którzy z każdą kolejną przedstawianą przeze mnie postacią odkrywali znaną nam wszystkim historię o kanibalu, jako historię zaplątanych w nią kobiet. Zawsze się cieszę, jeżeli moje panele mogą chociaż jednej osobie pokazać nową dla niej perspektywę i mam wrażenie, że spełniłam swoje zadanie.

Przyznam szczerze, kiedy zgłaszałam swoją prelekcję nie spodziewałam się ani tego, że zostanie ona przyjęta, ani, że tym bardziej, zostanę zaproszona na Hannibalowy panel dyskusyjny. Tym czasem przyszło mi zasiąść do stołu ze Zwierzem Popkulturalnym, redaktorem Pulpozaura, Piotrem „Ramzesem” Mrowcem, oraz sprowadzającym nas na hannigramowe tory Arturem Nawrotem. Po raz pierwszy w życiu uczestniczyłam w panelu dyskusyjnym, więc odrobinę obawiałam się, jak to właściwie wypadnie. Szybko się jednak okazało, że w dobrym towarzystwie nie ma powodów do strachu. Zresztą, mam wrażenie, że rozbrajanie na czynniki pierwsze fanfiku Fullera działało bardzo terapeutycznie, zarówno na moich rozmówców, jak i na zgromadzoną widownię.

W tej edycji Serialkonu bardzo przypadło mi do gustu nie tylko samo zestawienie problematyki paneli, ale również zaproszeni goście. Uwielbiam Gavie Baker-Whitelaw z bloga Hellotailor, ale nie sądziłam, że kiedykolwiek będę miała okazję jej wysłuchać na żywo.. i to jeszcze we własnym mieście!! Oprócz niej w dyskusjach i spotkaniach z fanami seriali uczestniczyli również scenarzysta Andrew Ellard oraz blogerka Rowan Ellis. Blog anglojęzyczny miał naprawdę wysoki poziom i, ponieważ nie było tej opcji w roku poprzednim, zdecydowanie wysoko postawił poprzeczkę dla kolejnych edycji imprezy.

Podsumowując, czuję się pozytywnie zaskoczona całością imprezy. Cieszę się, że w Polsce pojawia się coraz więcej eventów na tak wysokim poziomie i z tak dużym wyborem atrakcji, nawet jeśli na całość nie zostały przeznaczone więcej niż dwa dni i kilka sal. Myślę, że Serialkon, z fantazją swoich twórców i pasją uczestników, jest na dobrej drodze do stania się dużą, rozpoznawalną imprezą. Oby tak dalej, a jesień należeć będzie do Krakowa.

Poniżej nagranie z panelu dyskusyjnego o Balladach i Romansach w Hannibalu:

*najsłodszy widok ever

** tutaj specjalnie podziękowania dla mojego osobistego Willa za wsparcie cukrem przed panelem <3 <3 <3

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s