women who kick ass

Uwielbiam sezon konwentowy, bo na całym świecie jest tak samo intensywny. Wciąż uważam, że żyjąc w XXI wieku mam niesamowite szczęście, bo internet i kamery HD oszczędzają mi nieprzyjemności podróżowania, stania w długich kolejkach i prażenia się w tłumie, kiedy mogę we własnym domowym zaciszu nadrabiać wszystkie panele, na których pojawiają się moi ulubieńcy. Od roku do moich obowiązkowych paneli do obejrzenia należy, hostowany przez Entertainment Weekly, panel  „Women Who Kick Ass”. W tym roku aż miło było słuchać doborowej ekipy, w której zasiadły m.in. Gwendoline Christie, Hayley Atwell, czy Kathy Bates, a publiczność jak zwykle nie zawiodła pytaniami. Jedno z nich w szczególności mnie zainteresowało i wierciło dziurę w głowie od kiedy obejrzałam nagranie z panelu. Słuchaczka zapytała mianowicie, kto, dla zebranych przy stole pań, był właśnie taką inspirującą „twardą babką”? Wśród aktorek padały różne nazwiska, a kilka z nich wymieniło nawet swoje matki. Ponieważ to pytanie utknęło mi w pamięci, postanowiłam podejść do sprawy bardziej pop-kulturowo* i poniżej przedstawiam wam listę moich top 3 ulubionych bohaterek**.

z miejscem honorowym dla Sailor Pluto

1. Sailor Moon – Sailor Pluto

Jako dzieciak uwielbiałam Czarodziejki. Miałam własną różdżkę, znałam na pamięć imiona wszystkich bohaterek i nazwy planet, co akurat stanowiło pewien wkład edukacyjny w godziny spędzone na oglądaniu kreskówek. Moim numerem 1 przez bardzo długi czas była Sailor Mercury, chociaż w tym momencie nie potrafię powiedzieć, czy bardziej imponowały mi jej niebieskie włosy, kosmiczny intelekt, czy magiczy smartfon. Zresztą, gdybym dziś miała wybierać, która z sailorek mogłaby mnie uratować z jakiejś opresji, to stawiałabym właśnie na Ami. Jednak, moim największym girl crush wśród czarodziejek była  Sailor Pluto.

Wydaje mi się, że to, czym mi najbardziej imponowała, był stoicki spokój w każdej sytuacji. Pomimo tego, że była to bohaterka dosyć mroczna, smutna i lekko melancholijna. Może właśnie dlatego tak łatwo było mi się z nią identyfikować? Poza tym, Setsuna posiada najciekawszą moc ze wszystkich czarodziejek – chyba każdy chciałby czasami władać czasem, w szczególności jeżeli wymaga to dzierżenia ze sobą ogromnego klucza. Sailor Pluto okazywała się niezastąpiona w najgorszych sytuacjach i nigdy mnie nie zawiodła, kiedy wierzyłam, że bohaterkom przydałaby się jej pomoc.

2. Hannibal – Freddie Lounds

„Hannibal” to unikalny serial i uważam, że reprezentuje sobą o wiele więcej niż wspaniałe postaci, piękną kuchnię i wyjątkowo paskudne sposoby na utylizację zwłok. Nie sądzę jednak, żeby w adaptacjach powieści, które obejrzałam do tej pory, istniała postać, której zmiana płci wyszłaby lepiej niż w przypadku Freddie Lounds. W wykonaniu Lary Jean Chorestecki jest ona wręcz bezbłędna. Freddie poznajemy przede wszystkim jako szaloną, wszędobylska edytorkę serwisu Tattle Crime, ale wystarczy jej dać szansę, by przekonać się jak inteligentną i przebiegłą jest postacią. Jest to pole do popisu, na które jej protoplasta nie miał szans w pierwszej części książek Thomasa Harrisa, „Czerwonym Smoku”. Dlatego tym przyjemniej jest oglądać jak Fuller i jego ekipa scenarzystów przez trzy sezony serialu powoli uwalniali najlepsze cechy tej bohaterki.

Właściwie, to już sama Lara we własnej osobie jest całkiem bezcenna.

Freddie okazuje się nie tylko mistrzynią tajemnic i dramatycznych nagłówków. Ostatecznie potrafi nawet współpracować z FBI, swingując własną śmierć. Przede wszystkim jednak, w świecie, w którym roi się od morderców, świrów i psychopatów, Lounds potrafi nieustraszenie kontynuować własną narrację. Nie chodzi mi jedynie o emocjonalne artykuły. Freddie nieustannie kreuje własną historię śledząc poczynania pozostałych postaci. Chociaż niejednokrotnie jej próby własnej swojej inicjatywy spełzają na niczym, np. podczas zeznań w sądzie, Freddie nigdy się nie poddaje i, z pasją godną najlepszych dziennikarzy, stara się dotrzeć do samej prawdy.

3. Wonder Woman

Nie wiem, co robiłam zanim zaczęłam czytać komiksy z Wonder Woman i dlaczego tak bardzo marnowałam swój czas na inne rzeczy. Mówi się, że lepiej późno niż wcale, więc jestem podwójnie wdzięczna DC Comics za utrzymanie przez 70 lat historii o tak niesamowitej, twardej babce jak Diana.

Bez względu na serię, w której się pojawia, Wonder Woman wywiera na mnie ogromne wrażenie praktycznie za każdym razem. Wydaje mi się, że część jej sukcesu leży w tym, iż posiadanie nadludzkich zdolności nie jest jej dominującym atutem, jako superbohaterki. Wonder Woman jest pełna współczucia i empatii wobec wszystkich, bez względu na wiek, płeć, czy pochodzenie. Twórcy stworzyli z niej również inteligentną negocjatorkę i sprawną przywódczynię. Dzięki swojej twardej postawie, w połączeniu z  wyjątkową wrażliwością na świat i ludzi, Wonder Woman utrzymuje się wciąż na podium wzorów do naśladowania dla wielu starszych i młodszych kobiet na całym świecie.

Plus, w jej historii przewija się cały zestaw greckich bóstw i bogów, how cool is that?

Jakie są wasze typy?

* wszyscy wiedzą, że mama Burakku to kategoria nieosiągalna dla pań przedstawionych na liście

** ostatecznie skróciłam ją do wielkiej trójki, bo mogłabym jej nigdy nie skończyć

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s