jak to jest z tymi dollfami

A więc chcesz sobie sprawić dollfie? Świetnie, w takim razie zacznij zbierać pieniądze. No, dobrze, może przy okazji rozejrzyj się za takim modelem, który ci się podoba, ale po po prostu zacznij-zbierać-pieniądze. I tak będziesz to musiał zrobić, więc lepiej wyjść z tym razu.
Na wstępie disclaimer: pozwólcie, że potraktuję słowo dollfie  a w szczególności spolszczone dolf/dolfiak zbiorowo do wszystkich Asian Ball Jointed Dolls.
Czyż nie są słodcy? Credits: ~orofiel on deviantART
Wskazówka numer dwa: dollfiarze to zwierzęta stadne, więc warto jest zwyczajnie z jednym porozmawiać, zapytać o nurtujące kwestie i tym podobne. Nikt z twoich najbliższych znajomych nie jest dollfiarzem? Nie szkodzi, przecież dobrzy panowie Cailliau i Berners-Lee dali nam Internet, a z nim tysiące blogów, galerii i for dotyczących dollfiaków. Przy odrobinie szczęścia może uda ci się wziąć udział w jakimś dollfie-meetcie i nawet dotknąć wymarzonego przedstawiciela ABJD na żywo. Pamiętajcie, dollfie to nie jajka, ale też nie Nokie 3210 –  właściciele będą wam wdzięczni, jeśli nie będziecie macać ich lalek brudnymi rękami po twarzach, ale nie musicie do tego zakładać gazoszczelnego kombinezonu.
Wracając do kwestii wydatków, rosną one niczym apetyt w miarę jedzenia. Najtańsza peruka w Dollmore to wydatek około 10USD, akrylowe oczka ok. 30-40PLN (Dollzone), ceny bucików, w zależności od producenta, średnio również zaczynają się od 10USD (tutaj też Dollmore). Tyle jeśli chodzi o podstawowe elementy wyposażenia, a przecież wiadomo, że to dopiero początek. Poza powyższymi warto zainwestować w dobrego makijażystę i polować na ciuchowe okazje. Oczywiście można też zwyczajnie nauczyć się szyć/robić lalce makijaż, ale materiały przecież też swoje kosztują. Cała stylizacja jest zresztą osobistą kwestią każdego właściciela, więc jedni będą inwestować w dany pomysł ciężkie złotówki, a dla innych wydatki ograniczą się do zwiewnego tiulu jako jedynego okrycia dollfie. Bynajmniej, nie ma w tym nic dziwnego.
Kiedy ostatnim razem prowadziłam Kącik Himono Onna poświęcony BJD, słuchacze zwrócili mi uwagę na to, że, tak naprawdę, największą wagę i tak przywiązuje się do tworzenia charakteru lalki. Faktycznie, jest to tym bardziej złożony proces, że lalka, w odróżnieniu od wszystkich innych przedmiotów, którym nadajemy imiona (np. samochód, telefon), tak bardzo przypomina ludzką postać. Dlatego też nie ważne jest czy ostatecznie wasza Krysia/Marysia/Dżoszuła będzie zamierzenia z zamkniętym w sobie odludkiem czy królową elfów. Kształtowanie charakteru postaci to długi i złożony proces, którego efektem niezależnie od starań będzie jedyna w swoim rodzaju postać, domagającą się atencji jak każdy kreatywny twór. I w pełni na to zasługującą, całym swoim żywicznym jestestwem.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s